lut 042015
 

Już od kilku dni czułem, że coś mnie bierze. Niby nie czułem się jakoś tragicznie, ale w ciągu dnia kichałem tyle razy, ile normalnie kicham w ciągu tygodnia. To nie zapowiadało niczego dobrego, ale zignorowałem wszelkie objawy i łudziłem się, że samo przejdzie. Już parę razy tak miałem, że niby wykluwała się jakaś choroba, ale do końca się nie wykluła i obeszło się bez leków.

p23Niestety, w końcu przyszedł czas i na mnie, bo to, co przez ostatnich kilka dni było delikatnymi objawami choroby, dzisiaj przeobraziło się w ostre zapalenie. Rano obudziłem się z bolesnym, obdrapanym gardłem, gorączką 38,5 stopnia Celsjusza i zawalonym nosem. Czuję się, jakby w nocy przejechał po mnie czołg. Łamie mnie w kościach, łupie w czaszce – żyć się odechciewa.

Oczywiście od razu po przebudzeniu zadzwoniłem do kierownika i wziąłem wolne. Tych kilka dni na pewno obejdą się beze mnie, specjalista ds. IT Tarnowskie Góry. Nawet gdybym chciał jechać dziś do pracy to nie jestem w stanie podnieść się z łóżka. Zwykła wycieczka do łazienki kosztuje mnie zawrotami głowy i pogorszeniem samopoczucia. Nie chce mi się jeść, chce mi się tylko w kółko pić. Przy łóżku stoją trzy butelki wody, po które ciągle sięgam.

Praca w IT:

If you are interested in cars and embedded software then ICT-POLAND isdefinitely the place to be. We develop embedded software, specifically in C and C++. We use several different microcontrollers and Real-time operating systems. Besides that, the...

Całościowe zarządzanie firmą m.in. zarządzanie operacyjne, koordynacja pracy działów, wytaczanie i realizacja strategii rozwoju firmy, nadzór nad rozwojem produktów, reprezentowanie firmy przed kluczowymi klientami na spotkaniach branżowych i...

Całościowe zarządzanie firmą m.in. zarządzanie operacyjne, koordynacja pracy działów, wytaczanie i realizacja strategii rozwoju firmy, nadzór nad rozwojem produktów, reprezentowanie firmy przed kluczowymi klientami na spotkaniach branżowych i...

sty 232015
 

Nie wiem jak zdołam przetrwać dzisiejszy dzień i dotrzymać do 17.00, o której kończę pracę. Mój mały synek jest ostatnio bardzo markotny, bo wychodzą mu zęby i całymi nocami drze się wniebogłosy. Mimo, że to żona do niego wstaje i próbuje go utulić, to ja i tak nie śpię, bo słyszę kwilenie małego. Gdy tylko mały uspokoi się na kilka minut to zasypiam, ale chwilę potem znów zostaję obudzony przez płacz.

OLYMPUS DIGITAL CAMERADzisiaj w nocy spałem nie więcej niż trzy godziny, dlatego czuję się fatalnie. Mały ma to do siebie, że w ciągu dnia odsypia nieprzespane noce, dlatego gdy tylko wrócę do domu to od razu kładę się spać i regeneruję maksymalnie, by jakoś wytrzymać kolejną noc krzyków.

Najgorsze jest to, że przez niewyspanie bardzo źle mi się dzisiaj pracuje, specjalista ds. IT Suwałki. Moja dzisiejsza wydajność pracy jest bardzo, ale to bardzo niska. Zazwyczaj po prostu siedzę, wpatruję się w ścianę i modlę, by nikt nie miał dla mnie jakiegoś skomplikowanego zadania.

Na razie szczęście mi sprzyja, bo od rana jest w miarę spokojnie. Musiałem wykonać parę telefonów i coś pogrzebać w systemie, ale dałem sobie z tym radę. Zrobiłem to po dużej dawce kofeiny, dlatego mam nadzieję, że wszystko jest dobrze.

sty 092015
 

Od pewnego czasu zacząłem zauważać jakieś negatywne zmiany w swoim organizmie. Mam duże problemy ze skupieniem uwagi na wykonywanej czynności, szybko się nudzę i przemęczam, moje myśli bardzo często ulatują w sobie tylko znanym kierunki, a ja, zamiast zajmować się realizacją zadań zawodowych, siedzę w jednej pozycji przed komputerem i myślę o niebieskich migdałach.

q23Mój stan odcięcia od pracy trwa dopiero od kilku dni, dlatego na razie nikt nie zorientował się, że pracuję o wiele mniej efektywnie niż zazwyczaj, specjalista ds. IT Siedlce. Nie wiem co to będzie, gdy nie poradzę sobie z tymczasowym (mam nadzieję) spadkiem formy i nadal będę zbijał w pracy bąki, zamiast pracować.

Mój przełożony nie należy do ludzi współczujących i wyrozumiałych, dlatego w obliczu mojej nieprzydatności na pewno szybko się mnie pozbędzie. Cóż, jeśli tak się stanie to będzie pierwsza firma, z której mnie wyrzucą. Zazwyczaj to ja sam rezygnowałem z pracy, bo coś mi się nie podobało.

Zamiast bujać w obłokach muszę się wziąć za siebie, bo kolejna zmiana pracy w przeciągu roku będzie bardzo dziwnie wyglądała w moim CV. Już przy ubieganiu się na to stanowisko pracy rekruter pytał mnie dlaczego w ciągu pięciu miesięcy dwa razy zmieniłem miejsce pracy. Kolejna zmiana może być o wiele bardziej podejrzana.

gru 162014
 

s23Współczuję osobom, na których efektywność wykonywanej pracy wpływa to, co aktualnie dzieje się na dworze.  Nie wyobrażam sobie jak to by było, gdyby w mojej pracy miała mi pomagać lub przeszkadzać pogoda. Gdy pracuje się w biurze czynniki atmosferyczne nie mają dużego wpływu na jakość wykonywanej pracy i co najwyżej mogą utrudnić dojazd do firmy lub przyczynić się do awarii prądu.

Wiem, że wielu ludzi nie ma takiego szczęścia jak ja i każdego dnia muszą zmagać się z kaprysami pogody. Pierwsi na myśl od razu przychodzą mi rolnicy, choć akurat oni w miesiącach zimowych nie zajmują się pracami polowymi. W dużo gorszej sytuacji są na przykład listonosze, którzy bez względu na pogodę muszą jeździć po miastach i miejscowościach i dostarczać listy i przesyłki. Oni to dopiero mają przekichane.

Jako specjalista ds. IT Pruszków swoje obowiązki wykonuję w czterech ścianach przytulnego biura, które od końca września jest ogrzewane i w którym nie straszne mi żadne zawieruchy czy temperatura poniżej zera. Każdego dnia bez problemu docieram do firmy, zajmuję miejsce przy biurku i cieszę się niezmiennymi warunkami pracy. Czuję się usatysfakcjonowany.

paź 202014
 

Trudno określić, czy praca w zawodzie specjalisty ds. IT jest naprawdę tym, co chciałabym robić przez całe swoje zawodowe życie. Zawsze marzyło mi się bycie webmasterem i teraz nie wiem czy dalej podążać w kierunku wymarzonego zawodu czy być może powinnam zostać przy tym, co teraz robię, specjalista ds. IT Głogów.

w23

Zacząć powinnam w ogóle od tego, że jestem chyba jedną z nielicznych kobiet pracujących w branży IT w całym Głogowie. Gdy spotyka się jakiegoś informatyka lub programistę, to w 99% przypadków będzie to mężczyzna. Ja natomiast robię chyba za wyjątek od reguły i to wyjątek, który mojemu pracodawcy bardzo odpowiada.

Nierzadko odnoszę wrażenie, że szef jest zadowolony z faktu, że u niego w firmie pracuje kobieta specjalista IT. Pewnie jego zadowolenie byłoby mniejsze, gdybym nie znała się na swojej pracy i co chwila sadziła jakieś babole, zamiast dobrze wykonywać obowiązki, jednak skoro wszystkie zadania wykonuję w 100% dobrze, to ma podstawy do bycia zadowolonym.

Na studiach byłam jedną z pięciu dziewcząt na roku, natomiast chłopaków było ponad stu. Pamiętam, że wielu pukało się w głowę widząc kobiety-informatyczki, jednak całej piątce udało się znaleźć pracę po skończeniu szkoły, czego nie można powiedzieć o chłopakach.

sie 272014
 

Właśnie kupiłem swoje pierwsze mieszkanie, na które zarobiłem własnoręcznie dzięki pracy w zawodzie specjalisty ds. IT. Jestem niezmiernie dumny z tego osiągnięcia, jako, że niewielu moich kolegów i koleżanek może się pochwalić podobnym sukcesem w tak młodym wieku. Większość znajomych mi osób, które mają już własne M to osoby, którym w jakiś sposób finansowo pomogli rodzice. Moi nie dołożyli nawet złotówki do mojego dwupokojowego apartamentu, bo zwyczajnie ich na to nie stać.

23Wychowałem się jako jedno z siedmiorga dzieci w szczęśliwej, ale dość biednej rodzinie. Tylko mnie i jednej z moich sióstr udało się skończyć studia wyższe i w jakiś sposób poprawić swój los. Reszta mojego rodzeństwa edukację zakończyła na poziomie szkoły zawodowej lub szkoły średniej i teraz albo walczy w pośredniaku o jakąś pracę, albo pracuje w branży handlowej za śmiesznie niskie pieniądze.

Całe swoje dorosłe życie musiałem polegać wyłącznie na sobie, bo rodziców nie stać było na ufundowanie mi studiów. To dlatego wybrałem się na zaoczną informatykę, a w tygodniu chodziłem do pracy na budowie żeby zarobić na czesne i na życie. Jak mogłem tak pomagałem też rodzicom, którzy ledwo wiązali koniec z końcem. Po ukończeniu licencjata po raz pierwszy znalazłem pracę w zawodzie. Nigdy nie zapomnę pierwszego dnia w pracy w IT, bo wtedy odmieniło się moje życie. Zacząłem zarabiać na tyle dużo, by odkładać na własne mieszkanie i mieć wystarczająco dużo pieniędzy na studia i życie, specjalista ds. IT Chełm.

lip 302014
 

a23Dzisiaj jest pierwszy dzień urlopu mojego męża, a ja już nie wiem jak mój małżonek wytrzyma przez te dwa tygodnie w domu, jak da radę przetrwać bez swoich obowiązków specjalisty IT i co najważniejsze czy ja będę w stanie przez dwa tygodnie non stop przebywać ze swoim mężem w jednym domu. Z mojego punktu widzenia pytanie numer trzy jest pytaniem najważniejszym, gdyż to w nim okryta jest troska o moje zdrowie psychiczne. Nie pamiętam kiedy ostatnio przebywaliśmy wspólnie aż dwa tygodnie. Mimo, że ja jestem osobą bezrobotną, która większość czasu spędza w domu, mój mąż prawie zawsze przesiaduje w swojej pracy do późnych godzin nocnych, bo nie jest w stanie bez niej żyć.

Od paru lat mój mąż nie miał żadnego dłuższego urlopu, chociaż, zgodnie z prawem pracy powinien mieć przynajmniej 2 tygodnie urlopu w ciągu roku. Nawet gdy mąż miał rozpisany urlop i tak chodził do pracy, bo przecież nikt mu nie zabroni dobrowolnie przychodzić do firmy, skoro oficjalnie jest na wolnym. Mój małżonek od dziesięciu lat pracuje jako specjalista IT Ostrowiec Świętokrzyski i poza tymi swoimi komputerami świata nie widzi.

Dziś, po podniesieniu się z łóżka i zjedzeniu dużego śniadania mąż przez jakiś czas kręcił się bez celu po mieszkaniu i widać było, że bije się z myślami. Z jednej strony nie chciał wyjść na pracoholika, z drugiej aż rozsadzała go chęć włączenia komputera. Zaczął mnie denerwować tym swoim szwendaniem bez celu, dlatego nakrzyczałam na niego i kazałam mu iść do komputera. Mąż jak na skrzydłach poleciał do gabinetu i zaszył się przed swoim laptopem. Taki mam z nim urlop.

lip 232014
 

Zazwyczaj uwielbiam swoją pracę i wszystkim wokół rozpowiadam jakim wielkim szczęściarzem jestem, że mogę pracować jako specjalista ds. IT Żory. Podejrzewam, że część moich znajomych, przyjaciół i członków rodziny ma już serdecznie dość moich peanów wyśpiewywanych na część informatyki i z chęcią, dla odmiany, posłuchałaby co akurat dzisiaj mam do powiedzenia na temat wykonywanego zawodu.

s23Dzisiaj, od samego rana, wykonywanie zawodowych obowiązków wyjątkowo mi nie idzie. Od razu po zwleczeniu się z łóżka czułem w kościach, że ten dzień będzie gorszy od pozostałych. Dlaczego? Nie wiedziałem – ale pewność była. Wykonując w pracy swoje pierwsze na dzisiejszy dzień zadanie, po jakimś czasie zorientowałem się, że tworzona przeze mnie witryna internetowa nie działa tak jak powinna, a gdzieś w kodzie źródłowym musi być błąd. Znalezienie go zajęło mi kolejnych kilka godzin, podczas których na zmianę popijałem kolejne łyki kawy i rzucałem pod nosem niecenzuralne słowa. Przez moje niedopatrzenie musiałem naprawiać poczyniony przez siebie błąd, a obecne obowiązki coraz bardziej się piętrzyły. Wiedziałem, że tego dnia nie obędzie się bez nadgodzin, o ile mam zamiar jutro rano przyjść do pracy z czystym kontem.

W końcu udało mi się znaleźć błąd i go naprawić, jednak cała akcja zabrała mi cztery godziny cennego czasu. Teraz jest druga godzina nadgodzin i już ledwo patrzę na oczy. Jestem zmęczony, zły i głodny, a do tego co chwila dostaję smsa od swojej narzeczonej z wyrzutami, że nie przyszedłem na umówiony lunch. Oby ten dzień jak najszybciej się skończył.

sty 302014
 

Z moją przyjaciółką Agatą znamy się od podstawówki, dokładnie od momentu, gdy usiadłyśmy ze sobą w jednej ławce w pierwszej klasie. Polubiłyśmy się w jednej chwili i od tego czasu zawsze jesteśmy razem. Razem poszłyśmy do gimnazjum i razem do liceum. Studia, mimo wielu nowych znajomości i przyjaźni nie zniszczyły naszej przyjaźni, a jeszcze bardziej ją pogłębiły. Na Agatę zawsze mogę liczyć, a Agata może liczyć na mnie. Nigdy nie chciałabym jej skrzywdzić, choć ostatnie wydarzenia mogą skutecznie zrujnować naszą relację.

23Moja przyjaciółka ma obecnie ogromny problem, o którym nie omieszkała mi powiedzieć podczas wczorajszego spotkania na kawie. Jej narzeczony, specjalista ds. IT Słupsk, ostatnio coraz później wraca do domu z pracy i Agata zaczyna się obawiać, że Jurek ma jakąś inną dziewczynę na boku. Przejrzała jego telefon i nic w nim nie znalazła, jednak w kieszeni jego spodni znalazła małe różowe serduszko zwinięte w kulkę, w którym była napisana jedynie literka M. Od znalezienia tego serduszka Agata zaczęła obsesyjnie myśleć o zdradach Jurka i kontrolować jego powroty z pracy do domu. Próbowała się włamać na jego maila, jednak ten pozmieniał wszystkie hasła na takie, których Agata nie zna.

Nie wiem jak powiedzieć przyjaciółce, że to ja jestem dziewczyną, z którą spotyka się jej narzeczony. Wiem, że to okropne, ale na Jurka zwróciłam uwagę o wiele wcześniej niż Agata, a teraz to on mnie zauważył. Spotykamy się codziennie, na godzinkę lub dwie po jego pracy. Nie raz zdarzyło się, że podczas tych spotkań dzwoniła do mnie Agata i narzekała na Jurka, który w tym momencie siedział obok mnie. Co za tragiczna sytuacja.

sty 292014
 

Na studiach informatycznych zawsze wydawało mi się, że po ich skończeniu zajmę się przede wszystkim programowaniem i zostanę rozchwytywanym, świetnie zarabiającym programistą. Wielu moich kolegów poszło w tym właśnie kierunku i nie narzekali ani na swoją pracę, ani na swoją pensję. I ja chciałem osiągnąć sukces zawodowy i zostać kimś.

specjalista ITNa ostatnim roku studiów, z racji dużej ilości czasu wolnego postanowiłem znaleźć sobie pracę, dzięki której nieco podreperuję swój studencki budżet. Do tamtej pory zrealizowałem już parę zleceń, jednak nie było to nic stałego. Teraz chciałem pracę, dzięki której mógłbym mieć regularny, a nie tylko okazjonalny przychód.

Jako inżynier informatyki dość szybko udało mi się znaleźć posadę młodszego specjalisty IT. Z pracy byłem zadowolony, choć nie było to typowo programistyczne zajęcie. Miałem w planach, by tuż po skończeniu studiów zrezygnować z pracy i poszukać czegoś związanego z programowaniem. Niestety, a raczej stety, praca specjalisty tak bardzo mnie wciągnęła, że nawet po obronie tytułu magistra nie miałem chęci rezygnować z wykonywanego zajęcia. Wraz z odebraniem dyplomu zostałem awansowany na pełnego specjalistę, specjalista ds. IT Zamość. Moja pensja wzrosła wtedy na tyle, bym na dobre porzucił plany związane z rezygnacją z pracy i poszukiwaniem nowego zajęcia. W pracy specjalisty mam kontakt z programowaniem, jednak jednocześnie robię tysiące innych rzeczy, które sprawiają, że mój zawód jest ciekawy i rozwojowy. Trafiłem najlepiej jak mogłem.